Refleksje po wyjazdach z jogą i warsztatach
Warsztat głębokiego relaksu - sobota 19 listopada 2011
Po relaksacji czuję się świetnie, powiem nawet, że po zajęciach pojechałem jeszcze do Wrocławia i nawet korek drogowy od Korony, w którym stałem ponad 40 min. nie zrobił na mnie jakoś większego wrażenia.
Siedziałem w samochodzie w zupełnej ciszy, zrelaksowany i spokojny i nigdzie mi się nie śpieszyło....wspaniałe uczucie.
Generalnie jesień jest dla mnie przygnębiającą porą roku i wiąże się z tym jakieś dziwne napięcie dlatego ciągle poszukuję nowych metod
relaksacji i zmniejszenia tego nieprzyjemnego napięcia, a sobotnie doświadczenie było naprawdę wspaniałe.
Teraz dzięki, przesłanym zdjęciom ze szczegółowymi pozycjami relaksacyjnymi będę ćwiczył regularnie.
Reasumując takie warsztaty to prawdziwe i nieocenione źródło wiedzy jak radzić sobie w tak prosty i niewymagający nakładów finansowych sposób z trudnościami dnia codziennego, które nam wszystkim niestety doskwierają.
Woreczek na oczy pachnie lawendą i po przyłożeniu na czoło i powieki, kilka głębokich wdechów przenosi mnie na piękną łąkę pokrytą lawendą w ciepły letni dzień. Swoją drogą niesamowite w jak twórczy sposób wspaniały zapach może pobudzić wyobraźnię.
Jacek P.

Weekend w Brzozówce październik 2011
Dziękujemy Ci Elu za weekendowy czynny wypoczynek oraz wyciszenie naszych zabieganych umysłów.
Spotkania z Tobą są balsamem dla naszych ciał i dusz.
Oczywiście miła atmosfera i zdrowe jedzenie są wielkimi atutami wyjazdów,
dzięki którym poznajemy ciekawe zakątki naszego pięknego kraju.
Już zapisujemy się na następny.
Jeszcze raz dziękujemy i pozdrawiamy: Basia i Marek.
Kolejny weekend z jogą, kolejne spotkanie z Elżbietą,
to już taka nowa świecka tradycja: znajome miejsce, znajome twarze, praktyka jogi w rewelacyjnej atmosferze,
smaki, zapachy... czas który owocuje... owocuje w moim codziennym życiu...
Gorąco zachęcam wszystkich, którzy poszukują wyciszenia w zgiełku , zatrzymania się na moment w pędzie codziennych spraw...
Ina
Elu,
przede wszystkim bardzo dziękuję za wspaniały wyjazd!!! Było fantastycznie!
Te 3 dni w Brzozówce dały mi ogromna dawkę energii, spokoju i wewnętrznej harmonii. No i chyba trochę przestałam się spieszyć (hasło " jesteśmy tu i teraz" cały czas mam w głowie:))
Dziękuję również za szczegółowe informacje o zajęciach na Oporowie. Mówiąc szczerze po wyjeździe postanowiłam zreorganizować trochę moją pracę i znaleźć czas właśnie na jogę z Tobą.
Pozdrawiam serdecznie

Tygodniowe wakacje z jogą w Gąskach czerwiec 2011
Elu, dziękuję za kolejny świetny czas spędzony z jogą i z Tobą:) Moje ciało już mi dziękuje i oby ta dobra forma pozostała jak najdłużej!
Tygodniowe warsztaty z jogą są jak królewska uczta dla ciała i umysłu, zwłaszcza gdy poprzedza je staranne przygotowanie. Balsamiczne działanie jogi odczuwa się przez wiele kolejnych dni niemal w każdym ruchu ciała, a jej "smak" i "zapach" niezmiennie wprowadza w pozytywny nastrój. Co równie ważne - bez Eli, profesjonalnej i zaangażowanej przewodniczki po arkanach jogi, oraz naprawdę koleżeńskiej atmosfery, nie miałabym dzisiaj tak miłych wspomnień i nie kosztowała owoców tego wysiłku:).
Justyna
Bardzo dziękujemy za Gąski – oczywiście chcielibyśmy tam już wrócić; było bardzo miło pod każdym względem!!
Ewa i Piotr
To był kolejny cudny wyjazd czyli oderwanie od codzienności. Świetnie wychodzi mi leńasana :) inne też już coraz lepiej. Poza tym za każdym razem spotykam nowe, wspaniałe osoby, które razem z Elą tworzą ten wyjątkowy klimat. Dziękuję Elu Tobie i wszystkim uczestnikom.
Basia
Gdy po kilku miesiącach ćwiczenia jogi dwa razy w tygodniu pojawiła się opcja wyjazdu wakacyjnego, podczas którego
będą odbywały się dwie sesje jogi dziennie, na naszych twarzach pojawił się nieco ironiczny uśmiech:)
Obie z mamą miałyśmy wątpliwości, czy pod różnymi względami wytrzymamy taki tydzień...
Mimo wszystko decyzja zapadła - jedziemy!
Niepewność, czy była ona właściwa, czy nie, zniknęła bardzo szybko:)
Najistotniejszy dla nas był fakt, że prowadząca sesje jogi p. Ela była uważna na nasze możliwości i potrzeby.
Zajęcia były dostosowane do poziomu grupy, każdy z nas ćwiczył w stopniu na jaki pozwalało ciało. Niesamowite jest to, że poczynione przez ten jeden tydzień postępy były większe niż przez ostatnie pół roku. Nigdy nie przypuszczałam , że mogę tak bardzo polubić powitania słońca ;)...na początku wcale nie było łatwo...
Dodatkowo atmosfera całego wyjazdu sprawiła, że był to dla nas czas PRAWDZIWEGO odpoczynku i relaksu:)))
Wspominamy także pyszne jedzonko- od tamtej pory pewne magiczne kotlety co kilka dni pojawiają się na naszym stole.
Mimo nadmorskiej zmiennej pogody wróciłyśmy muśnięte słońcem i pełne energii.
Praktyka jogi, piękna przyroda i oczywiście (a może przede wszystkim!) wspaniałe towarzystwo - nam niczego więcej nie trzeba, dlatego już nie możemy doczekać się kolejnego wspólnego wyjazdu.
Gorąco pozdrawiamy gąskową drużynę:)
Lidia i Maja

Warsztat głębokiego relaksu 11 czerwca 2011
Głęboki relaks- na to najbardziej liczyłam i.... nie przeliczyłam się. Pozycje baaardzo wygodne, spokój i cisza. Wspaniała atmosfera. Kameralna grupka - przez co bardzo wszystkie zyskałyśmy. Ela mogła każdej z nas poświęcić maximum uwagi. Po warsztatach głodna jak wilk popędziłam do domu. I tu dopadły mnie pierwsze skutki warsztatów. Nic nie było w stanie wyprowadzić mnie z równowagi ani bałagan zrobiony przez dzieci ani mąż zrzędący, ze nie ma jeszcze obiadu. A potem juz było coraz lepiej wszechogarniający SPOKÓJ i błogość. Relaks TOTALNY. Naprawdę warto było.
AnnaB
Weekend 1-3 kwietnia 2011
Dziękuję serdecznie Elu za kolejny cudowny weekend z jogą. Wiosenna aura dodała piękna podczas zajęć, które prowadzone są z niesamowitym wyczuciem w zróżnicowanej grupie pod względem kondycyjnym. Grupa - jak zwykle wspaniała.
Zajęcia, które prowadzisz są dla mnie wyprawą wgłąb siebie, jest to czas dla mnie. Cieszę się na każdy wyjazd do "Wytwórni ciszy" gdzie należy przyjechać ze "zresetowaną głową",i tam napełnić ją tylko tym co dla nas najlepsze i przede wszystkim dobrymi myślami. O nasze podniebienia i klimat domu dba zawsze Pani Lonia z przemiłymi Paniami, które tworzą wyborne smakołyki (halava - ummm...mniam, mniam...)
Basia
"Jak zwykle było cudownie, jak zwykle dużo zajęć równoważących ciało i ducha, całkowite oderwanie od codzienności we wspaniałym otoczeniu, wśród pięknych wnętrz, kolorów, zapachów, dźwięków i smaków. Wysiłek i relaks, obserwacje młodej wiosny na spacerach i długie rozmowy wieczorne, pyszne posiłki- no i te masaże! Szczerze polecam :)"
Pozdrowienia serdeczne, Helena :)
Weekend z jogą i czakrami 8 - 10 października 2010.
Przy kubku gorącej, ziołowej herbaty, tuż po energetyzujących powitaniach słońca, myślę o dwóch ostatnich dniach w „Wytwórni Ciszy”. Zapach lasu, miękki mech pod stopami, pola i trawy błyszczące od słonecznych promieni, a pośród nich biały dom. W nim my – zróżnicowani wiekiem, wyglądem, poglądami, temperamentem – fascynaci jogi.
W tajniki hatha jogi oraz czakr wprowadza przemiła, wyrozumiała, ale i mobilizująca Ela. Intensywny wysiłek fizyczny wkładany w wykonywanie asan, nagradzany jest relaksem i wyciszającymi wizualizacjami oraz medytacjami. Czas wypełniają spotkania i rozmowy w atmosferycznych zakamarkach domu oraz przepyszne, wegetariańskie specjały.
Świetny sposób na spędzenie dwóch dni w harmonizującym duchu jogi.
)-(
Do wyjazdu namówili mnie przyjaciele. Mimo wrodzonego sceptycyzmu okazało się, że jest wspaniale! Ćwiczenia pod okiem Eli, jej cierpliwość i zaangażowanie w prowadzenie zajęć, sprawiły, że „złapałem bakcyla”. Dodatkowo miejsce – „Wytwórnia Ciszy” – urokliwe i świetnie przygotowane do praktyki jogi. W następnych warsztatach z całą pewnością będę uczestniczył. Polecam wszystkim – zaawansowanym i takim jak ja – początkującym. Na pewno Wam się spodoba!
Marcin
„Wytwórnia Ciszy” to miejsce jakich mało. Każdy zabiegany, zapracowany mieszczuch, może tu znaleźć idealne warunki do odnalezienia samego siebie, w czym świetnie pomaga Ela prowadząca zajęcia. Joga, medytacje, mantrowanie, a w przerwach pyszne i różnorodne, wegetariańskie posiłki, rozmowy, spacery po lesie, cisza i spokój. Piękny dom w pięknym otoczeniu, w którym czuje się klimat Indii, z dużą, jasną, świetnie wyposażoną salą do ćwiczenia jogi. Ela dba zarówno o poczatkujących, jak i bardziej doświadczonych ćwiczących, młodszych i starszych, każdy znajdzie coś dla siebie. Zajęcia dobre i dla ciała i dla duszy, znakomite oderwanie się od codziennych stresów i nauka bycia „tu i teraz”.
Helena i Sylwek
Hello from Turek ;)
Kochana Elu, po weekendzie spędzonym na Twoich zajęciach i wśród uczestników Twojej grupy jestem na pewno bardziej rozciągnięta - również jeżeli chodzi o uśmiech. Dzięki ćwiczeniom i obcowaniu z Waszą grupą przybyło mi sił witalnych i pozytywnej energii i teraz nawet smutna jesień mi nie straszna. To była moja pierwsza wizyta w 'wytworni ciszy' (mimo, że mieszkam stosunkowo niedaleko) ale Coś lub Ktoś chciało żebym wybrała się tam własnie w miniony weekend. Jakakolwiek była to siła, zrobiła bardzo dobrze, że popchneła mnie we właściwym kierunku i że mogłam spotkać tyle ciekawych osób.
Namaste!
Przesyłam wiązkę pozytywnej energii prosto z pobliskiej elektrowni :)
Iza
To jest wspaniały czas i miejsce na "przystanek" w ferworze spraw ważnych i mniej ważnych, aby oddzielić jedne od drugich.
To "przystanek" na którym poznałam wspaniałych ludzi, zrobiłam coś dla ciała i ducha (jestem joginką od czasu do czasu), zebrałam myśli, które chcę zamienić w czyny na dalszą drogę mojego życia.
Dziękuję serdecznie Elu za wybranie tak uroczego miejsca jakim jest "Wytwórnia ciszy", za wspaniale prowadzone zajęcia, które zapoczątkowały mój dzisiejszy poranek właśnie "powitaniem Słońca" :)
Życzę sukcesów na każdej płaszczyźnie i dobrych, życzliwych ludzi wokół.
Basia
Relaksujący weekend z jogą i medytacją październik 2009
"Wytwórnia Ciszy" naprawdę stworzyła dla mnie Ciszę, taką prawdziwą niepowtarzalną i jedyną w swoim rodzaju. Na długo, a może na zawsze zapamiętam zapachy, które tam spotkałam, oryginalne smaki za którymi już tęsknię, kolory we wnętrzach i wszędzie dookoła tak pasujące do siebie. Jednak to co najważniejsze ta atmosfera ... myślę, że to My i Gospodarze tego miejsca i jakieś niewypowiedziane porozumienie. Bez ludzi, którzy to tworzą, to by się nie udało. Energia krążyła i to jest pewnik, a ja osobiście przeżyłam coś tak ezoterycznego, że nigdy o tym nie zapomnę, a było to dobre... Dzisiaj myślę, że na pewno już nic nie będzie takie samo, a będzie lepsze i nie tylko dla mnie....chcę tam wrócić po jeszcze więcej tego czegoś dobrego.
Ania
Weekend z jogą...
„Wytwórnia ciszy ”w Brzozówce to wymarzone miejsce na spędzenie wolnego czasu...czasu poświęconego dla siebie-dla ciała i duszy... czasu tak potrzebnego na od stresowanie...na nabranie dystansu do codzienności...
„Wytwórnia ciszy” to również wytwórnia smaków...zapachów, kolorów i „specjalnej” ,niezapomnianej atmosfery... Brzozówka to miejsce magiczne... piękny dom z niesamowitą energią położony pod lasem, który o tej porze roku wygląda bajecznie...
Jednak nie samo miejsce jest tu najważniejsze...ale ludzie którzy w nim byli... gospodarze-serdeczni, otwarci i grupa, z którą spędziłam ten weekend...kobiety, które postanowiły spędzić czas na ćwiczeniach i poznawaniu swojego ciała. Na pracy nad swoim umysłem, na relaksie, na rozmowach., spacerach, rozmyślaniu...
Każda z nas przyjechała tam w jednym celu chociaż z innymi myślami innymi problemami...
Jedno jest pewne!...każda z nas wyjechała stamtąd naładowana dobrą, pozytywną energią, z nowymi doświadczeniami...nowymi znajomościami...
Weekend z jogą to wspaniały pomysł na spędzenie czasu...korzystają z niego oczywiście Ci którzy decydują się na taką formę ale także ich rodziny...w moim przypadku tak jest...w czasie pobytu w Brzozówce poznałam trochę kuchnię wegetariańską... i teraz już wiem, że tak słynne kotlety sojowe i gotowane warzywa to jednak nie wszystko ;p... ciekawe i różnorodne smaki, niezliczona ilość przypraw, pięknie podane pyszne, syte i zdrowe potrawy.. do tego najróżniejsze desery, ciasta i najrozmaitsze mieszanki herbat....to jest prawdziwa kuchnia wegetariańska...
Po dniu ćwiczeń i rozmyślań nadchodził czas na relaks przy muzyce i chwile spędzone w saunie – Po tak spędzonym weekendzie wróciłam do rzeczywistości, która okazała już mniej szara i monotonna....
Agnieszka







Wszelkie prawa zastrzeżone