facebook Facebook

Refleksje uczestników po wyjazdach, kursach, zajęciach

2017 - Uzdrawianie wątroby i praca z czakrami.


Droga Elu, Pragnę podziękować Ci za wspaniały pobyt w ,,Białym Domu'' w Antoniowie.
Dzięki Tobie, Twoim umiejętnościom i darowi jaki posiadasz mogłam pierwszy raz w życiu doświadczyć tak wspaniałych  i nowych doznań.
Uzmysłowiłaś, że w każdym z nas jest dziecko [mimo że jestem babcią] i pokazałaś jak je dostrzec i pielęgnować.
Spokój jaki osiągnęłam i ,, lekkość ducha'' to też Twoja zasługa.
Pierwszy raz zetknęłam się też z medytacją i korzyściami jakie daje.
Każdy dzień na tym wyjeździe był pouczający, inspirujący i relaksujący. Do tego sprzyjająca pogoda, piękne ,wyciszające otoczenie i mila atmosfera naszych spotkań.
Potrafiłaś Elu swoją pracą odmienić na lepsze moje spojrzenie na siebie, innych ludzi i zrozumieć rzeczywistość.
Twoja praca nad naszym ciałem i duchem zostawiła pozytywny ślad na zawsze.
Jestem Ci bardzo wdzięczna, zachwycona Twoją wiedzą i profesjonalizmem.
Bardzo Ci dziękuję i czekam na następny wyjazd.
Pozdrawiam Hanna Borowiak
*

Kolejny cudowny wyjazd ...
Wszystko czego potrzebuję, co kocham, na co brakuje mi czasu na codzień znajduję w wyjazdach z Elą.
Dużo wyciszenia, spokoju, kontaktu z samym sobą i otaczającą przyrodą w towarzystwie pięknej muzyki, jogi kundalini, ciekawych tematycznych zajęć i cudownych chwil medytacji nie ramowej, spontanicznej, dostosowanej do chwili, czasu i osób uczestniczących ...
Ciepłe wspomnienie każdego wyjazdu gości w mym serduszku i na codzień jest inspiracją i zachętą do bardziej świadomego postrzegania codzienności, bycia tu i teraz, cieszenia się każdą chwilą ... 
Dziękuję Elu za wszystko!
Monika
*

Warsztaty z Elą to owocna praca na poziomie mentalnym, niesamowity wypoczynek i relax oraz odnowa całego organizmu przy pomocy wegańskiej , odpowiednio skomponowanej diety. 
Tutaj każdy znajdzie coś dla siebie . Zarówno osoby zajmujące się jogą i zdrowym trybem życia , jak i te osoby, które o jogicznych praktykach wiedzą bardzo niewiele. Atmosfera wyciszenia, łagodnego wprowadzenia do tematu, zaopiekowania oraz dyskrecji sprzyja rozwojowi i otwartości na prace z różnego  rodzaju  emocjami.  
Cenna , umiejętnie przekazywana wiedza oraz wyjątkowa jakość prowadzonych zajęć staje się prawdziwą ucztą dla Umysłu, Ducha i Ciała. 
Moje doświadczenia są czasami subtelne, a czasami bardzo  intensywne i dotykają dotąd nieznanych, głębokich przestrzeni.
Z każdą chwilą podwyższanej świadomości rośnie mój apetyt  na kolejne warsztaty i chęć cieszenia się obfitością życia :)
Dziękuję, Kasia 
*

Już kilka dni po wyjeździe tęskniłam do tego miejsca i tego co się działo. (Może od pierwszego samotnego oleju po powrocie;) Chyba mam tak zawsze. Wydaje się, że to zbyt mało czasu a zawsze tworzy się jakieś połączenie w grupie. Tzn. wyjątkowe.
Jestem pod wrażeniem umiejętności i wiedzy Eli. Prowadzenie zajęć jest dla mnie idealne, spokój, konkret i jednocześnie wielka troska, zauważenie odmienności i innych możliwości każdego i jeśli trzeba dobór lepszej pozycji. Najważniejsze jest dla mnie jednak teraz to, że zajęcia to nie tylko robienie pozycji; tak samo jak na cotygodniowych zajęciach, Ela nadaje głębszy sens ćwiczeniom. Przychodzę z wielką głową albo oderwana od siebie, a wychodzę z większym czuciem siebie, nie tylko fizycznie. (Zazwyczaj;))
No i jak mogę zapomnieć o tym co uwielbiam:) reelaksaaacja :) a najlepiej połączona z jakąś wizualizacją albo po prostu rozluźniająca części ciała. Jeszcze pamiętam moją pierwszą z zajęć 3 lata temu;)
Dlatego też lubię medytację prowadzoną z Elą. Są mocno obrazowe. Do tego jej głos. (Miałam Ci kiedyś powiedzieć Ela, żebyś nagrała płytę z medytacjami:))))
Wyjazdy nie były by takie fantastyczne, gdyby nie poczucie humoru prowadzącej;) no ale to ciężko opisać:)... kiedy temat jest poważny, to jest, ale nie ma miejsca na niepotrzebne patosy. Sprowadza mnie tym na ziemię;). Poza tym reaguje z szacunkiem na każdą osobę, kiedy ja nie raz bym się zirytowała.

Trochę nie chcę pisać, co dał mi ten wyjazd, bo jak za dużo mówię, to przestaję robić.
Cieszę się, że byłam. Na pewno jest jaśniej, kolorowiej, częściej przy oddechu, z odpuszczeniem, z dobrą wizją na resztę. Dziękuję za to.

Opisy wyjazdów na stronie są obszerne, ale nie oddają tego co dzieje się potem. Myślę, że każdy znajdzie coś, co z nim zostanie. Zaczynając od dyni Hokkaido, sosu Bogusia, ulubionej medytacji albo tańca, który Ela czasem wprowadza. I muszę jeszcze napisać, że byłam pod wrażeniem jak daleko można dotrzeć tańcem, właściwie to też pod wrażeniem tego jak Ela nam w tym pomogła, podprowadzającymi ćwiczeniami, wskazówkom w trakcie i niesamowitemu czuciu tego co dzieje w grupie.
Tak samo każda osoba podczas wyjazdu może czuć indywidualne podejście i uwagę prowadzącej. Lubię celność słów Eli, jedno zdanie czasem wystarczy i drąży w środku:) albo wspiera. Poza tym znajduje też czas na dłuższe rozmowy. Lubię też grupowe pogaduchy albo śmiechawki przy posiłkach, często tylko słucham. Jest też czas na bycie samemu, jeśli ma się ochotę i cieszenia się przyrodą.
Nie wiem czy ktoś doczyta do końca;) z pobocznych rzeczy cieszę się, że czasem jest możliwość skorzystania z terapii czaszkowo-krzyżowej u Ewy. Delikatane wykonanie, rozluźnienie. No i dobre jedzenie. :) Resztę dopiszą inni :)
J.
*

Serdecznie polecam wyjazdy z Pania Ela. Kazdemu, kto poszukuje spokoju wewnetrznego, motywacji do dzialania, radosci i lekkosci. Wyjazdy pomagaja nabrac dystansu, spokoju i energii do codziennego zycia, ktore czesto jest zastawia na nas stresogenne pulapki. Podczas wyjazdow skupiamy się na cwiczeniach by poruszyc i rozciagnac cialo, ktore bardzo czesto ma w sobie blokady. Pracujemy z czakrami, aby przepuscic w nas zyciowa energie & choc w malym stopniu pozbyc sie bolu. Gdy medytujemy przy anielskiej muzyce, uspokajamy umysl, ktory od natloku mysli wydaje się byc ciezki i chaotyczny.
Pani Ela wlewa w nas pozytywne i madre slowa, ktore rezonuja w nas potem dlugi czas. Jej dobra energia unosi nas wysoko i stamtad mozemy spojrzec na nasze zycie w innych, czesto lepszych barwach. Na kazdym wyjezdzie dba o pozywne jedzenie, spacery i masaze. Do wyjazdow wybiera miejsca,w ktorych dusza i cialo fantastycznie sie regenrują. Kazdy wyjazd jest magiczny i otwiera nas na swiat, czesto taki o ktorym nasz ego nie mialo nawet pojecia. :)
E
*

Wakacje 2016 - Joga i Czakra Gardła


Jechałem na ten wyjazd pełen obaw. Facet, mięsożerny, racjonalista, mocno stąpający po ziemi i obóz Jogi?
2 dni i wiedziałem już, że była to najlepsza życiowa decyzja. Nadal mocno stąpam po ziemi, ale wiem już o sobie dużo, dużo więcej.
Wyjazd pozwala nabrać odpowiedniej perspektywy, spojrzeć na wiele rzeczy inaczej, przedefiniować swoje życie. Wróciłem szczęśliwy, spokojny wewnętrznie, pełen energii do życia. Widzę rzeczy, których nie dostrzegałem wcześniej. Na koniec 2 proste słowa, które zawsze będą mi towarzyszyć "spokój i akceptacja".
Krzysztof
*

Elu
Jestem pewna, że po wyjeździe na długo pozostanie ze mną:

1000 słów - mniej:)
10 oddechów - więcej:) Głębokich i świadomych oddechów:)
Akceptacja
I uśmiech w środku na myśl o ulubionych zajęciach o 6.30. :))) Nikt kto mnie zna nie może uwierzyć, że wstawałam dobrowolnie o tej porze:)
Jak zawsze na wyjeździe z Tobą dostałam i przyjęłam więcej, niż oczekiwałam.
To było bezcenne spotkanie, za które ogromnie Ci dziękuję!
Pozdrawiam serdecznie
Beata
*

Kolejny niesamowity wyjazd, w którym czas się zatrzymał...Zatrzymał po to żeby zajrzeć wgłąb siebie, puścić to co stoi na drodze do szczęścia, zaakceptować siebie i to czego nie możemy zmienić. Wrócić do świata realnego z bardziej spokojną głową i wiedzą, że sami potrafimy bardzo silnie wpłynąc na swoje szczęscie.
Wielki szacunek Elu:)
A
*

Wyjazd na warsztaty, to najlepsza decyzja jaką podjęłam w ostatnim czasie.
Myślałam o poprawie fizycznej, okazało się jednak, że był to tylko pretekst do pracy nad sobą, bez podziału na ciało fizyczne i psychiczne. Intensywność zajęć, pomaga w ugruntowaniu się pewnych decyzji i przejęciu dobrych nawyków w życiu codziennym. Otwiera do wewnątrz.
Jestem bardzo wdzięczna za ten czas.
k.
*

Witaj Elu,
Wprawdzie rozmawiałam juz z Tobą o wyjezdzie, ale teraz z perspektywy czasu widzę i czuje pewne rzeczy wyraźniej.
Przede wszystkim nastąpił we mnie pewien przełom dotyczący miłości własnej. W otoczeniu ludzi skupiam sie zwykle na ich potrzebach i rzutuje to bardzo na moja sferę emocjonalną. Zobaczyłam teraz wyraźnie, ze potrzeba pomocy i 'zbawiania' ludzi na siłę prowadzi do nikąd. Każdy podejmuje świadome lub mniej świadome decyzje, ale widzi ich konsekwencje i ma w związku z tym prawo wyboru. A w wybór drugiej osoby nie należy interweniować.
W mniej więcej połowie wyjazdu udało mi sie skupić w dość dużym zakresie na swoich potrzebach i poczułam większe duchowe otwarcie w czasie medytacji. Potrzeba wewnętrznego rozwoju pchnęła mnie do czytania książek o podobnej tematyce co niesamowicie mnie wzbogaca i pokazuje inną niż do ten pory perspektywę szczęścia ( obecnie czytam 'Lekcje szczęścia' :)))
Twoja postawa na wyjezdzie pokazała mi otwartość na drugiego człowieka takim jaki jest i współczucie połączone z uszanowaniem wyboru. Kolokwialnie ujmując pokazałaś klasę i to nie pierwszy raz :)
Tak jak mówiłaś, przez otwarcie i puszczanie wszystko zaczyna nabierać właściwych barw, postawa przyjęcia i pokory sprawia, że rzeczy układają sie w sposób im właściwy i najlepszy dla nas. I we wnętrzu robi się cudownie błogi spokój. Oby po wakacjach takim pozostał:)
Jeszcze raz Ci dziękuje za ten zróżnicowany czas w Gąskach, Twój profesjonalizm, szczerość i cudowne poczucie humoru. Pozdrawiam Cię serdecznie ze słonecznej Turcji ☀️
Beata
*

Elu:-) :-)
To było niełatwe, ale piękne i cenne doświadczenie. Dotykanie własnych bolesnych miejsc, odczuwanie radości, wzruszenia i chwilami - przepływu. Wróciłam z Gąsek z kilkoma osobistymi intencjami, głęboko zainspirowana. Gorąco dziękuję :-)
Marzanna
*

Elu, już kolejny raz byłam z tobą w Gąskach, jechałam tam jak na skrzydłach, radosna, otwarta i pełna nadziei, że znowu przeżyję coś niezwykłego i nie zawiodłam się. Znowu zaczął się proces głębokich przemian, coś się zmieniło, coś drgnęło i chcę tego, a wszystko dzięki zajęciom które prowadzisz.
Bardzo Ci dziękuję i cieszę się, że Cię spotkałam.
Hania
*

Z innych przesłanych słów, podsumowań korzyści, odczuwanych efektów:
- Najważniejszy wyjazd w roku
- Wiem więcej o sobie
- Nareszcie wiem jak oddychać:)
- Cieszę się, że mogłam tu być. Robisz kawał dobrej roboty!
*


Joga + oczyszczanie wątroby - wiosna 2016


Te warsztaty poruszyły dokładnie tę przestrzeń we mnie którą miały poruszyć i to do mnie przemawia najbardziej, one po prostu żyją własnym życiem i dają możliwość przyjrzenia się sobie i odpuszczenia sobie. Jak się okazało w praktyce kokosanka, która przejdzie po tych warsztatach do historii, uwolniła nas od wszelakich stereotypów oczyszczania wątroby i to było wyzwalające doznanie. Cudowna joga kundalini, praca z czakrami, praca z emocjami, taniec intuicyjny czy śpiewanie mantry to wszystko wyzwoliło naszą pozytywną moc i tę mega radosną energię czuło się w powietrzu.
Ania
*

Dzień dobry,
Wyjazd byl bardzo udany, zregenerowalam sie i naprawde odpoczelam. Miałam okazję spróbować calego mnóstwa nowych rzeczy, bardzo podobały mi się zajecia kundalini jogi. Ogromne wrażenie zrobiła na mnie relaksacja przy dzwiekach gongu.
Bardzo dziękuję za wspólny tydzień, będę śledzić informacje na stronie i mam nadzieję, że zobaczymy sie znowu.
Pozdrawiam,
Maria
*

Dziękuję za ten wyjazd, jest moc !!! jestem od 4:30 na nogach , bez grama kawy i innych pobudzaczy i nie mam najmniejszej ochoty na drzemkę! Super extra super!
Kasia
*

Dziękuję bardzo za wspaniały wyjazd
Ingrida
*


Kurs Medytacji Wrocław 2015

Dla mnie, osoby zapracowanej i zestresowanej, możliwość uczestnictwa w kursie medytacji to nie była tylko przyjemność, ale wręcz potrzeba. Podczas tej godziny w tygodniu wtapiałam się, chłonęłam i zbierałam garściami coraz to inne metody i sposoby medytacji, z których nadal korzystam szukając wytchnienia już w domu.
Co mi daje medytacja? harmonię myśli, uspokojenie biegającego umysłu, pozbieranie się w jedną, spójną całość, relaks, głęboki oddech w codzienności i uważność.
Z pełną odpowiedzialnością za słowa: polecam.
Daria
*

Wszyscy słyszymy o stresie i jego negatywnym działaniu na nasz organizm i stan psychiczny. O negatywnych skutkach doświadczania długotrwałego stresu słyszeliśmy już tak wiele, że przestaliśmy się nim przejmować. Stał się nieodłączną częścią dnia. To jednak nie oznacza, że nie sprawia nam on cierpienia.
Jeśli szukamy sposobu by sobie pomóc, medytacja da nam to, czego nie dadzą nam „chwilowe umilacze czasu” i to bez skutków ubocznych. Medytacja jest autoterapią, pozwala odciąć się od nieprzyjemnych momentów dnia i skupić się na tym co jest teraz, dajemy sobie pozwolenie na doświadczenie czegoś pozytywnego. Przestajemy kreować w głowie scenariusze „co by było gdyby”, zazwyczaj te negatywne. Przestajemy martwić się o to, na co nie mamy wpływu- przynajmniej próbujemy J, ale jeśli raz zdamy sobie z tego sprawę, to już nigdy tej lekcji nie zapomnimy.
Można nauczyć się takich technik, które pozwolą nam się zrelaksować i wyciszyć, każdy na pewno znajdzie swoją ulubioną. Gdy medytacja wejdzie nam w nawyk, zauważymy pozytywne zmiany w myśleniu, zmniejszy nam się poziom stresu i będziemy efektywniej odpoczywać. Nauczymy się ODDYCHAĆ, a odpowiedni oddech pomoże nam w relaksacji.
Najważniejsza myśl z kursu medytacji jaką wyniosłam to:
„nie jesteś swoimi myślami a myśli najczęściej nie pokazują prawdy” J. Polecam.

Ania
*

Na zajęciach kursu Ela prezentowała różne oblicza medytacji - zaczynając od bardzo delikatnych i krótkich form praktyki uważności, a kończąc na medytacjach wizualizacyjnych. Dzięki doświadczeniu Eli i umiejętności przekazania tego doświadczenia, co wg mnie było najważniejsze, mogliśmy zrozumieć i odczuć jak w praktyce może wyglądać praca ze sobą i czego możemy się spodziewać.
Przed kursem podejmowałam próby medytacji, ale nie miałam przekonania, że robię to dobrze, że wybrałam odpowiednią formę.
Na zajęciach uporządkowało mi się wiele spraw, uświadomiłam sobie, że np. przebywanie „ w przestrzeni serca” pomaga mi osiągać wewnętrzny spokój.
Bardzo cenne było dla mnie doświadczenie wspólnej medytacji. Ela twierdzi, że nie zawsze po medytacji musi nam być przyjemnie. Ja muszę napisać, że miałam wspaniałe samopoczucie, a po ostatnich zajęciach efekt mnie wręcz zachwycił.
Na kursie otrzymaliśmy próbkę czegoś, czego nie da się wyczytać w książkach – to trzeba odczuć.
Wanda
*


Weekend odkwaszający wrzesień 2015

za odzyskanie kontaktu z odrzucanym ciałem
za powrót lekkości do przeciążonych barków
za wyciszenie rozgadanego umysłu
za napływ mocy do każdej tkliwej komórki
za przełamanie wewnętrznego oporu i paraliżującego wstydu
za inspirujące słowa
za uzdrawiające smaki
za pełną wolności przestrzeń
i za przysłany piękny wiersz - dziękuję:)
J
*
Było cudnie, spokojnie, twórczo ,energia grupy trzyma mnie cały czas :)
pozdrawiam cieplutko Joanna
*


B bardzo dziękujemy za wspaniały weekend:-)
Gosia, Ania i Wiesia
*


Elu! Dziękujemy za dobry weekend i wszystkie związane z nim wiadomości
Ewa i Ania
*


Detox 2015

Witaj Elu, Wyjazdy z Tobą uzależniają:) Uzależniają pozytywnie- dobrą energią, spokojem i chęcią sięgania głębiej. Joga kundalini bardzo mnie energetyzuje. Chce się więcej:) A
*

Elu, Chciałabym Ci tylko podziękować za wyjazd, zregenerowałam siły i nabrałam optymizmu - bardzo przyjemny początek wiosny. O
*

Mnóstwo inspiracji. K
*

...zgłaszam się na kolejny wyjazd..nie mogę sobie odmówić, bo jest mi tak dobrze na tych wyjazdach organizowanych przez Ciebie, cudowne kilka dni tylko dla siebie. Dzięki za ciepłe, mądre słowa pełne inspiracji i przypomnienia tego co ważne, abyśmy były świadome na co dzień... M
*



Wakacje z jogą "Ego i Dusza - Alchemia wewnętrznej przemiany" - Gąski lipiec 2015

Elu, ..bardzo dziękuję za wyjazd ;) Dużo mi dał pod każdym względem. I dzięki temu, co przygotowałaś, dzięki rozmowom w między czasie i dzięki fajnym mądrym kobietom w około :)
Ola
*

Jeszcze raz dziękuję za Gąski i za wszystko
Wanda
*

Dzisiaj na pewno będę medytować:) Tak mi się spodobały i pozytywnie wzmocniły te medytacje, że nie wiem jak Ci dziękować. Te warsztaty z Tobą były cudowne i otworzyły na nowo moją duchowość. Moje ciało tez wzmocniło się i czuję, że mam więcej energii.
Beata
*

Elu jesteś wyjątkowa. Dziękuje ci za kolejne piękne wakacje:) to ogromnie ważny dla mnie czas:) Od dnia kiedy w gąskach usłyszałam mantrę o lotosie ciągle mam ją w głowie. Jest piękna i jeszcze w waszym wykonaniu:) Sylwia
*

Elu, bardzo Ci dziękuję za wspólny pobyt w Gąskach! Otrzymałam tak wiele inspiracji! Czuję, iż moja codzienna praktyka jogi stała się bardziej wzbogacona i autentyczna! Wspólne medytacje, joga i taniec sprawiły, iż teraz czuję dużo bardziej wolna emocjonalnie.
Marzanna
*

Witam Cię Elu serdecznie, Dziekuje Ci bardzo za wspaniały wyjazd jogowy w Gąskach pełen nowych dla mnie doznań, relaksu, wyciszenia i napawający nową siłą do działania:)
Kasia
*

Elu
dziękuję Ci za piękne chwile spędzone z Tobą.
Jesteś promieniem fioletu który oczyszcza kobiety na takich pięknych warsztatach jakie zorganizowałaś.
Jak zorganizujesz następne warsztaty to już dziś wiem, ze przyjadę.
Dziękuję za zdjęcia
pozdrawiam Cię serdecznie Basia
*



Kurs Jogi Hormonalnej 2015

Jola: Dla mnie zajęcia z jogi hormonalnej były pewnego rodzaju lekcją nowego sposobu spojrzenia zarówno na siebie, jak i na to co mnie otacza.
Bardzo potrzebowałam czegoś, co może pomóc mi w radzeniu sobie ze stresem, a też odpowiednio aktywuje fizycznie moje ciało. Te zającia to coś, czego moje ciało/dusza potrzebowały. Uświadomiłam sobie jak bardzo na codzienne funkcjonowanie może wpływać sam sposób oddychania. Odpowiednie ćwiczenia pozwoliły skorygować oddech, co przyniosło wymierne efekty w kwestii radzenia sobie ze stresem w codziennych sytuacjach.
Zajęcia z jogi hormonalnej to nie tylko oddech, to też nauka obserwowania siebie, tego co się w okół dzieje. Dopiero teraz zdałam sobie sprawę jak moje funkcjonowanie wyglądało do tej pory, jak, w natłoku myśli, wiele rzeczy mi umykało. Moja koncentracja juz po 10ciu zajęciach znacznie się poprawiła. Nawet czytanie książek stało się prostsze, przyjemniejsze, kiedy poprawiłam swoją zdolność koncentrowania uwagi.
Same ćwiczenia są bardzo przyjemne, ich trudnośc była na zająciach stopniowana w tempie dostosowanym do naszej grupy, przez co wszystkie płynnie moglyśmy się wdrożyć. Mimo, że nie miałam wcześniej styczności z jogą, potrafiłam się odpowiednio odnaleźć na zajęciach. Nie myślałam, że zajęcia z jogi mogą być tak ciekawe i przyjemne! Na koniec ćwiczeń zawsze pojawiała się myśl: „dlaczego one trwają tak krótko?”
Tych wszystkich efektów na pewno by nie było, gdyby nie odpowiednie poprowadzenie ćwiczeń.
To dzięki Pani, Pani Elu, na zajęciach panuje tak cudowny klimat. Czuć tą energie, Pani zaangażowanie, czuć, że wkłada Pani w nie swoje serce. Bardzo się cieszę, że mogłam Panią poznać i brać udział we wspólnych ćwiczeniach Myślę, że spotkamy się jeszcze na niejednych zajęciach.
Jola P.
*

Kasia: Kurs jogi hormonalnej był moim pierwszym spotkaniem z jogą.
Dał mi osobiście bardzo dużo, dlatego chętnie będę kontynuowała zajęcia.
W czasie tych kilku spotkań nauczyłam się prawidłowo oddychać, jak również jak bardzo oddech sam w sobie może być pomocny w życiu codziennym. Dzięki uczestnictwu w zajęciach w bardziej opanowany spokój podchodzę do nerwowych sytuacji, nastąpiło wyciszenie organizmu.
Podobało mi się , że było sporo teorii na temat tego co robiłyśmy na zajęciach. Dzięki temu można było bardziej zrozumieć jaki wpływ mają poszczególne ćwiczenia.
Kasia
*

Izabela: Jako, ze byłam tylko na 7 zajęciach muszę napisać, że osłuchałam się ze słownictwiem, inni już je na pewno przyswoili po serii spotkań. Nauczyłam sie podstawowych ćwiczeń,które wyzwalają moją energię. Doświadczylam, że oddech uspakaja- stosowałam go w sytuacjach napięcia i nawet pokazałam koleżance, która przeżywa trudny czas " wciskanie gąbki i jej uwalnianie". Twierdzi, ze pomogło:)
Ja juz wiem, że taka joga bardzo mnie uspakaja, raz przyszłam na zajęcia w charakterze kłębka nerwów i naprawdę po zajęciach stres z powodu gnębiacej mnie sprawy minął na dobre. Nauczyłam się dystansu do pewnych spraw, dzięki skupieniu sie na sobie.
Ćwiczenia są genialne, w sam raz dla mnie. Czasem mi sie wydawało, że sa moją druga naturą. Co się zmieniło? Zmienia się caly czas.
Na pewno zajęcia powoduja, ze czuje się radosna, nawet w pewnego rodzaju euforii. Fajny stan, którego nieczęsto doświadczam.
Co mi się podobało:
- że zajęcia odbywają się w przedszkolu, to jest taki inny świat od mojego;). Choinka ( stała, gdy mieliśmy pierwsze zajęcia ) od razu wprowadziła mnie w bezpieczny czas dzieciństwa
- pogoda ducha, optymizm i poczucie humoru prowadzącej potwierdza tylko dobroczynny wpływ jogi, a wzorce są najlepszą motywacją
- elementy wiedzy teoretycznej bardzo się przydały, zachęcają do pójścia dalej
- proponowane ćwiczenia i komentarze do nich potrafią pobudzić do śmiechu, a to sobie bardzo cenię
- widoczne zaangażowanie prowadzącej Elzbiety K.- propozycje odrabiania ( ważne, choć w końcu nie wykorzystałam swojej szansy ), dawania znac o sobie,przesyłanie ściąg i książek ;) - to daje poczucie, że chodzi naprawdę o dobro uczestników grupy. Łatwo poczuć się zintegrowanym.

Podsumowanie:
Zaczęłam propagować jogę wśrod bliskich i znajomych. Jedna osoba już chodzi na zajęcia, tyle że w Poznaniu.
Cieszę się, że uczestniczę w zajęciach i chciałabym, by w maju tez były. Oraz w czerwcu oraz cd..
I na pewno kiedyś wybiorę się na warsztaty w Białym Domku ( tak się nazywa? ), tylko muszę jeszcze jogowo podrosnąć ;)
A i jeszcze coś: po pokazie, jak można wstawać z łóżka po przebudzeniu zawsze wstaję przekręcając się na bok:)
Izabela
*


Weekend z MEDYTACJĄ 2014

Witaj Elu
Po raz kolejny się przekonałam, że udział w warsztatach działa na mnie w jakiś cudowny sposób.
Oprócz osiągnięcia zamierzonego celu, czyli zaprzyjaźnienia się z medytacją mam dodatkowe efekty: znikają mi problemy zdrowotne typu: ból nogi, kręgosłupa, ręki, barku - które mogłyby mi przeszkodzić w ćwiczeniach i siedzeniu dłuższy czas w pozycji medytacyjnej. Nawet intensywne spacery, z którymi z reguły miałam kłopot przeszły bez efektów bólowych.
Mam nadzieję, że tak się utrzyma.
W
*

Witaj Elu,
Dziękuję za wspólnie spędzony czas. Czuję się pełna energii i jakaś taka lżejsza na duszy. Wiedza na temat medytacji, którą nam przekazałaś jest spora i na razie mam mętlik w głowie. Muszę wszystko przemyśleć w spokoju. Jestem zadowolona z pobytu w Białym Domu i spotkania z Tobą. Nie wiem, czy zacznę medytować już dzisiaj, ale na pewno będę do tego dążyć. Muszę przyznać, że najlepiej czułam się obserwując oddech i śpiewając mantry. Ciężko było mi nadążyć nad wizualizacjami które prowadziłaś, było bardzo dużo obrazów jeden po drugim, wielu ich nie zapamiętałam. Mam jednak nadzieję, że uda mi się część przypomnieć.
Mirela
*

Elu dzięki raz jeszcze za super weekend, dzięki Tobie uwierzyłam, że można rozciągnąć czas i zatrzymać się radując tym:)
Mimo powrotu do wariackiej rzeczywistości staram się okiełznać myśli, rano przed pracą wstaję wcześniej i staram się medytować, a podczas stresu w biurze jak czuję że głowa aż dymi, oddycham i przypominam sobie te wielkie okna w Bialym Domu...
A
*


Wakacje z Czakrą Serca, Praktyką Samouzdrawiania i Jogą Hormonalną nad morzem - lipiec 2014

cześć Elu

Jakoś powoli wracam do rzeczywistości i nawet mi się ona podoba :) pomimo tego, że biała chińska skrzyneczka wciąż coś próbuje przetwarzać i poddawać w wątpliwość ;). 
Ten tydzień z Tobą i Twoimi zajęciami przywrócił mi wiarę :) po prostu :).
Pomimo dosyć nietypowej sytuacji jaką mam teraz, odzyskałam spokój, radość i moją lekko niecierpliwą ciekawość jutra :).
To co mi dałaś było tym czego bardzo potrzebowałam :) uwaga, troska i delikatność - zwykle wprawiają mnie w konsternację i powodują odruch ucieczki ;) a teraz czuję, że nadszedł czas właśnie na TO :). Do tej pory wszystko co robiłam było ciężką pracą (zajęcia jogi (chociaż bardzo lubię moją szkołę i jestem niezmiernie wdzięczna, że w ogóle istnieje), medytacja vipassana ) a na Twoich zajęciach poczułam, że wcale tak nie musi być, że może być lekko i radośnie :).
Od dosyć dawna miałam już to uczucie bycia kroplą w oceanie i oceanem zarazem - tylko przez parę ostatnich lat jakoś je zapomniałam, zapomniałam, że cały Świat mnie kocha i, że nie może mi się stać nic "złego". Środowisko, w którym funkcjonuję ma bardzo odmienne od moich priorytety i dlatego brakuje mi "człowieka", mojego stada :). Bardzo bardzo chcę aby to się w końcu zmieniło :) tylko co robię nie tak, że stan ten wciąż trwa? hm
Jeszcze raz Elu bardzo Ci dziękuję za to jaka jesteś i za to co mi dałaś :).

Dobrym słowem opisującym mój stan po zajęciach u Ciebie jest UKOJENIE :) to samo czułam po zajęciach w Oleśnicy :) w czasie kiedy moje dni przypominały kołowrót mielący kamienie ;)
Ukojenie i Błogość :)

pozdrawiam ciepło
Kasia.
*

Elu dziękuję z serca za cały wyjazd i pozdrawiam gorąco:)
Renata
*

Bardzo dziękuję za wyjazd. Bardzo odpoczęłam fizycznie i psychicznie :)
O
*

Witaj Elu:-) Dziękuję Ci za przesyłane informacje. Gdy je otwieram, z zakamarków pamięci wydostają się rozmaite sceny z pobytu w Gąskach i robi mi się pogodnie na duszy i ciele. I też dowiaduję się, co słychać w Akademii Harmonia.
HB
*

Witam, dzięki za zdjęcia, obejrzałam wszystkie, przeżyłam te cudowne chwile jeszcze raz. Obie z Sylwią uważamy, że to były najlepsze wakacje. Dziękuję Ci Elu za wszystko. Pozdrawiam
Hania
*

Jesteś wyjątkowa:) Przyłączam się i podpisuję się pod słowami mamy. To były najlepsze nasze wakacje i w większej części dzięki tobie. Ten wyjazd to sposób na regenerację duszy po całym roku miejskiej szarpaniny. Dużo zyskałam na tym wyjeździe, choć nie robiłam tego wszystkiego co wy. Dziękuję i pozdrawiam ciepło
Sylwia 27 l


Zajęcia Jogi Hormonalnej - Oleśnica i Wrocław

Jogę ćwiczę od kilku lat. Nasza Trenerka, która nigdy nie spoczywa na przysłowiowych laurach, ciągle poszukuje nowych inspiracji poprzez wprowadzanie do naszych zajęć ciągle to nowych ćwiczeń. Dlatego nasze zajęcia nigdy nie są monotonne i takie same. I to jest wspaniałe.

W ostatnim czasie nasza Trenerka wprowadziła zajęcia z Jogi hormonalnej. Na początku łatwo nie było, ponieważ ćwiczenia, które wykonujemy na zajęciach z Jogi hormonalnej oparte są na specjalnym rodzaju oddechu. Wprawdzie już przed wprowadzeniem zajęć z Jogi hormonalnej uczyliśmy się tego specjalnego oddechu, to jednak na początku nie jest łatwo się go nauczyć i wytrenować. Ale, jak ze wszystkim - trening czyni mistrza i już po kuliku zajęciach zaprzyjaźniłam się z tym oddechem, mało tego oddech przestał być trudny, poprzez to ćwiczenia nie sprawiały trudności, zaczęły działać i je bardzo polubiłam.

Ale wracając do Jogi hormonalnej to nie wiem jakich użyć słów, żeby właściwie opisać to co czuję. Te ćwiczenia są wspaniałe, uwielbiam je. Mało tego czuję na sobie efekty ich działania. Już po pierwszych zajęciach poczułam bardzo wyraźnie, że moje jajniki zostały obudzone z jakiegoś „letargu”. Poczułam jak zostały poruszone do pracy, poczułam, że je mam. Ponadto moja miesiączka stała się znowu regularna, a jestem już w okresie menopauzy. Zdecydowanie poczułam się lepiej, pod każdym względem. To niesamowite, tylko raz tygodniu ćwiczysz Jogę hormonalną a efekty są namacalne. Strach pomyśleć co by się stało (w pozytywnym tego słowa znaczeniu) gdyby zajęcia odbywały się częściej. Dlatego polecam i zachęcam wszystkich do ćwiczenia Jogi hormonalnej niezależnie od wieku.
Jola K.(50lat)
*

W 2006 roku kupiłam książkę "Joga hormonalna" Dinah Rodrignes. Przejrzałam i odstawiłam na półkę, nie doznając zachwytu. Dopiero zajęcia, które prowadzi Ela pozwoliły mi odkryć i doświadczyć bogactwa tego rodzaju dynamicznej jogi.
Przede wszystkim jest to aktywność, którą bardzo polubiłam i szybko dostrzegłam pozytywne efekty jej działania. Po kilku tygodniach systematycznego (2-3 razy w tygodniu) praktykowania jogi hormonalnej poczułam zmianę w obszarze, za którą odpowiada gospodarka hormonalna organizmu – zniknęły objawy napięcia przedmiesiączkowego, nastąpiła zdecydowana poprawa w przebiegu cyklu miesiączkowego, poprawiła się moja cera, lepiej zaczęłam radzić sobie ze stresem.
Cudowny oddech, towarzyszący ćwiczeniom, którego musiałam się nauczyć, perfekcyjnie energetyzuje moje ciało – po zajęciach czuję się odprężona, wypoczęta, z fajnym poczuciem gotowości do aktywnego funkcjonowania. Dzięki zajęciom zaczęłam lepiej poznawać swoje ciało, jego potrzeby i doświadczane trudności.
Nie bez znaczenia jest również fakt, że dzięki regularnemu praktykowaniu jogi hormonalnej widoczne są efekty odchudzenia w okolicach talii i brzucha. Jestem przekonana, że jest to aktywność dla osób w każdym wieku, które chcą poczuć się jeszcze lepiej same ze sobą. Jesteśmy mądre i piękne i warto o to dbać i to pielęgnować.
M.P. (45 lat)
*

Moja przygoda z jogą:
Nazywam się Jola, jestem z Wrocławia i mam 54 lata.

Na jogę hormonalną do Eli Kownackiej uczestniczę regularnie od stycznia 2014 r.

Do uczestniczenia na jogę namówiła mnie lekarka pierwszego kontaktu, po tym jak stwierdzono u mnie hiperwentylację trzeciego stopnia objawiającą się zwiększeniem ilości oddechów z następującym oziębieniem dłoni i stóp, przyspieszeniem akcji serca i omdleniem. Wydawało mi się, że oddech jest naturalny i nie ma wpływu na nasze zdrowie. Natomiast Hindusi i Chińczycy doceniają wagę oddechu poprzez jogę. Ponadto bardzo bolał mnie prawy bark, kciuk prawej ręki i ból biodra. Rentgen wykazał w znacznym stopniu zwyrodnienie kręgów szyjnych- spłycona lordoza szyjna. Ciągle byłam zmęczona, kładłam się do łóżka z bólem stawów i wstawałam z bólem, byłam spięta i nie umiałam się odprężyć. Zażywałam dużo silnych tabletek przeciwbólowych. Po pracy nie miałam ochoty na nic a najlepiej bym spała.

O jodze hormonalnej dużo czytałam, ponieważ weszłam w wiek menopauzy, ale nie miałam odwagi podjąć ćwiczeń na jodze. Zawsze myślałam, że na jogę mogą uczestniczyć osoby wysportowane a ja do nich nie należałam.

Już po pierwszym spotkaniu na jodze relaksacyjnej(Joga Regenerująca) zauważyłam dużą poprawę, przede wszystkim przestał mnie boleć bark, spałam spokojne i byłam odprężona. Teraz po 5 miesiącach uczestniczenia na jogę hormonalną czuję się bardzo dobrze, nie bolą mnie stawy (nawet gdy jest zmiana pogody), nie zażywam tabletek przeciwbólowych, mam mniej uderzeń gorąca, jestem mniej nerwowa i potrafię kontrolować oddech. Uczestniczenie w zajęciach do Eli sprawiają, że odczuwam odprężenie i przypływ pozytywnego samopoczucia.

Jola z Wrocławia (54 lata)
*


Po feriach z jogą i mapą marzeń 2014

Każdy wyjazd z Elą „wyrywam” z planu codziennych zajęć i zawsze martwię się przed, czy nadrobię zaległości w pracy, czy nie będę się nudzić, albo czy podczas mojej nieobecności „gdzieś ktoś z kimś” nie bawi się lepiej ;). Podczas wyjazdu łapię dystans do spraw, którymi na co dzień się przejmuję, przypominam sobie, że świat toczy się i będzie się toczyć niezależnie od tego, czy uda mi się na czas pozałatwiać sprawy czy nie i zaczynam dostrzegać urok życia bez pośpiechu. Chciałabym napisać, że pamiętam o tym przyjemnym spokoju po powrocie, ale na razie bardziej zgodne z prawdą byłoby stwierdzenie, że „przypominam sobie”.
Na szczęście coraz częściej J.
O
*


Warsztaty głębokiego relaksu - 2011 - 2014

Byłam tak zregenerowana po zajęciach, że czytałam książkę do 1 w nocy :) a rano wyszłam z domu godzinę szybciej, niż zwykle.
Zauważam też, że są rzeczy, które mi przeszkadzają i od razu je koryguję, żeby czuć komfort i harmonię.
Zajęcia były świetne, prowadząca też nie gorsza :) i bardzo się cieszę, że udało mi się na nie dotrzeć.
A najlepszym bonusem noworocznym jest fakt, że joga we Wrocławiu nareszcie odbywa się dwa razy w tygodniu.
PS - oczywiście prowadząca jest najlepsza. Zrezygnowałam nawet z pilatesu, bo u Ciebie czuję się tak dobrze, że mój ulubiony pilates zaczął mnie męczyć.
Pozdrawiam
Sylwia
*

Elu,
zajęcia bardzo mi się podobały, więc chętnie będę uczęszczała w poniedziałki na g. 19.30. Dziękuję za to, że przekazujesz tak dużo ciekawej teorii:)
Pozdrawiam,
MK
*

Głęboki relaks- na to najbardziej liczyłam i.... nie przeliczyłam się. Pozycje baaardzo wygodne, spokój i cisza. Wspaniała atmosfera. Kameralna grupka - przez co bardzo wszystkie zyskałyśmy. Ela mogła każdej z nas poświęcić maximum uwagi. Po warsztatach głodna jak wilk popędziłam do domu. I tu dopadły mnie pierwsze skutki warsztatów. Nic nie było w stanie wyprowadzić mnie z równowagi ani bałagan zrobiony przez dzieci ani mąż zrzędący, ze nie ma jeszcze obiadu. A potem juz było coraz lepiej wszechogarniający SPOKÓJ i błogość. Relaks TOTALNY. Naprawdę warto było.
AnnaB
*

Po relaksacji czuję się świetnie, powiem nawet, że po zajęciach pojechałem jeszcze do Wrocławia i nawet korek drogowy od Korony, w którym stałem ponad 40 min. nie zrobił na mnie jakoś większego wrażenia.
Siedziałem w samochodzie w zupełnej ciszy, zrelaksowany i spokojny i nigdzie mi się nie śpieszyło....wspaniałe uczucie.
Generalnie jesień jest dla mnie przygnębiającą porą roku i wiąże się z tym jakieś dziwne napięcie dlatego ciągle poszukuję nowych metod relaksacji i zmniejszenia tego nieprzyjemnego napięcia, a sobotnie doświadczenie było naprawdę wspaniałe.
Teraz dzięki, przesłanym zdjęciom ze szczegółowymi pozycjami relaksacyjnymi będę ćwiczył regularnie.
Reasumując takie warsztaty to prawdziwe i nieocenione źródło wiedzy jak radzić sobie w tak prosty i niewymagający nakładów finansowych sposób z trudnościami dnia codziennego, które nam wszystkim niestety doskwierają.  
Woreczek na oczy pachnie lawendą i po przyłożeniu na czoło i powieki, kilka głębokich wdechów przenosi mnie na  piękną łąkę pokrytą lawendą w ciepły letni dzień. Swoją drogą niesamowite w jak twórczy sposób wspaniały zapach może pobudzić wyobraźnię.
Jacek P.


Gąski

Wakacje z jogą i medytacją w Gąskach - harmonia, marzenia, cele - lipiec 2013


Kochana Elu
Z całego serca dziękuję za lipcowy tydzień w Gąskach. Za życzliwość, której od wszystkich doświadczyłam, za Twoją mądrość i uważność na wszystko i wszystkich kochana Elu. Dziękuję za umożliwienie niemożliwego.
Ten krótki czas "naładował mi akumulatory" jak żaden inny. Do zobaczenia
-Ula
*

...do Olsztyna dojechałyśmy o 21.30 - dopadły nas weekendowe korki ....dopomogły nam uważność i siła ducha ;)))
cudownie być już w domku , ale dusza ciągnie jeszcze do Gąsek :)
dochodzi północ a ja słucham muzyczki , palę kadzidełka i leżę na klockach !!!
to były cudowne doświadczenia , które na długo zapadną w mojej duszy i pamięci
dziękuję za duchowe i fizyczne przewodnictwo :)) Twoje tu i teraz jest idealnie wpasowane w czas i przestrzeń - tak trzymaj :)))))))
serdeczne pozdrowionka
od nas ....
Bożena i Dana
*

Gorąco polecam " wakacje z jogą " i .......przesympatyczną Elą Kownacką . To doskonałe połączenie wypoczynku z aktywnością fizyczną i niezwykłymi przeżyciami duchowymi. I jeszcze dużo śmiechu i zabawy , bo Ela przyciąga do siebie fajnych ludzi :)))
Bożena Leonowicz, Olsztyn
*

Elu bardzo dużo dał mi ten wyjazd i kontakt z Tobą. Zaskakujesz mnie wciąż i zadziwiasz - wyczuciem, intuicją, wiedzą, ciepłem. Dziękuję za to co mi/nam przekazałaś! Fajnie jest czuć siebie, wsłuchać się w siebie...Dziękuję:)))
Anita
*

Też bardzo miło wspominam ten wyjazd. Bardzo odpoczęłam i trochę odetchnęłam. Cieszę się również, że poznałam tylu miłych i życzliwych ludzi :)
Ola
*

Droga Elu !!!!! Dziękuję za cudowny tydzień i za wszystko co nam przekazałaś.
Pozdrawiam z Gorzowa.
Mariola P.
*

Witaj Elu,
Ja również dziękuję za ten wspaniały czas, który spędziłam dzięki Tobie w Gąskach.
Zaczerpnęłam mnóstwo inspiracji na dalszą pracę duchową i cielesną :) odkryłam jak wiele granic mogę jeszcze przekroczyć i jak mogę zmieniać swoje życie lepiej poznając siebie. Z dala od stresu i pośpiechu życia codziennego w dużym mieście odpoczęłam i naładowałam się pozytywną energią.
Jestem wdzięczna, że mogłam poznać grono wspaniałych osób, niesamowicie pozytywnych i pod każdym względem wyjątkowych.
Śmiechoterapia była nieodłącznym elementem naszej pracy. :)
ściskam i pozdrawiam,
Asia
*

Witaj Elu ,witajcie,
Lampion odleciał spełniać życzenia ,a my chcieliśmy gorąco podziękować za ten tydzień,
pełen wszystkiego ,czego na codzień nam brak .Było cudownie !!!!!
Niezapomniany tydzień,będzie żył w nas mobilizująć do zmian priorytetów.
Ciężko to opisać -ale chcemy JESZCZE!!!!!!!!
POZDRAWIAMY GORĄCO!!!!,
AŚKA I IGOR,
*

Dzień dobry,
pozdrawiam Was wakacyjnie i bardzo serdecznie z Pszczyny. Moi Drodzy, raz jeszcze dziękuję za towarzystwo,wsparcie duchowe, rozmowy, żarty i poważne refleksje, sesje zdjęciowe, rady kulinarne...
Kochana Elu, Tobie osobne słowa wdzięczności, przede wszystkim za to, że TWORZYSZ NIEZWYKLĄ JOGĘ dla ZWYKŁYCH LUDZI ! Wobec Wszystkich Was pozostaję z uczuciem ogromnej sympatii. Życzę tego, co dobre. Niech trwa.
Weronika
*


SrebrnaGora

Zimowy weekend z jogą w Srebrnej Górze - Harmonia Czakr - luty 2013


To zadziwiające jak kilka dni potrafi wpłynąć na emocjonalną jakość całego tygodnia.

Oddech i odprężenie -  tymi słowami mogę określić ten weekend.

Weekend, który dał mi odczuć na własnej skórze jak istotne jest wyciszenie i relaks.

Łagodne ćwiczenia, praca z oddechem i subtelna praca z energią.

Oprócz hartowania ducha, znalazło się tez coś dla hartowania ciała i odporności organizmu :)

Bardzo podobało mi się doświadczanie chodzenia po śniegu :) 

Nie mogę pominąć pysznego jedzenia :)

Dziękuję za ten czas  :)

JustynaB


SrebrnaGora

Jesienny weekend w Srebrnej Górze - joga i zmysły - październik 2012


"No było po prostu fantastycznie! Nie wyobrażałam sobie, że w ciągu weekendu można tak odpocząć, równocześnie ciężko przy tym pracując. Ćwiczyliśmy jogę po kilka godzin dziennie to intensywniej, to bardziej "lightowo". Zaczynalismy od powitania słońca przez pół godziny. Mieliśmy salę, gdzie wielkie okna od podłogi do sufitu wychodziły na wschód i rzeczywiście witaliśmy słońce wschodzące nad przepiękną panoramą gór. To dopiero była frajda robić to  w takiej scenerii! Potem następne porcje jogi, gdzie każdy ćwiczył na swoim poziomie, bez nadmiernego forsowania się. Nie było przymusu robienia wszystkiego i za wszelką cenę. Ale na przykład postałam sobie na głowie:)) 
Asany to asany, bez tego ani rusz - bardzo zresztą lubię, kiedy po zajęciach czuję, że moje ciało rzeczywiście pracowało, delikatnie ale skutecznie. A joga twarzy?! To dopiero "odlot".

Oprócz tego jednak było bardzo wiele zajęć, które pozwoliły mi się wyciszyć, zrelaksować, spojrzeć w siebie, stanąć obok pędzącego świata z błogim uczuciem, że chwilowo w tym wyścigu nie uczestniczę. 
Tak się złożyło, że w tym bardzo intensywnym dla mnie roku z powodu różnych okoliczności mniej lub bardziej przyjemnych, nie miałam ani dnia wakacji. Ten wyjazd to był strzał w dziesiątkę. Wyjeżdżając na weekend, zaledwie siedemdziesiąt kilometrów od Wrocławia NAPRAWDĘ odpoczęłam i to bardziej niż gdybym pognała gdzieś na koniec świata za ciężkie pieniądze na tydzień albo dwa. BYŁO SUPER!!!"
Krysia K
*

Mój pierwszy wyjazd z jogą, chociaż nie pierwszy z nią kontakt.
Początkowo potraktowany jak przygoda.
Teraz jednak czuję, że to podróż.
Mam nadzieję, że początek podróży.

Ten wyjazd wzbogacił mnie wewnętrznie, uspokoił.
Mogłam ćwicząc asany jednocześnie obserwować siebie i swój sposób postrzegania, bo umożliwiały mi to ćwiczenia, które proponowała Ela  i sposób w jaki byłam prowadzona. :)
Chociaż nie byłam jedynym uczestnikiem, takie towarzyszyło mi uczucie.
Byłam prowadzona ( słowami, ćwiczeniami)  tam, gdzie potrzebuję - w siebie.
Rzadko udaje mi się osiągnąć to "wejrzenie" na zajęciach, ze względu na ograniczony czas ich trwania a i w życiu codziennym nie zawsze.
Dlatego tych kilka dni było dla mnie niejako  połączeniem. Niesamowite wrażenie zrobiło na mnie ćwiczenie asan z zawiązanymi oczami, ponieważ uświadomiło mi, w przełożeniu na życie, jak słabo sobie ufam, oraz jak bardzo obawiam się oceny innych.

Ćwiczenie z "wąchaniem i smakowaniem" również uzmysłowiło mi jak wiele w siebie wrzucamy, zupełnie nie smakując, nie tylko potrawy, ale bycie, życie.
Spodobała mi się bardzo również sama forma wyjazdu: oprócz ćwiczenia asan, nauka koncentracji i uważności. 

Samo miejsce również bardzo klimatyczne, bardzo dobre jedzenie, bardzo miła i sympatyczna obsługa hotelu i sala :)) Jasna, wypełniona słonecznym światłem, z widokiem na góry:) Podwójna przyjemność z ćwiczeń.

Elu - dziękuję za wyjazd :) 

I wszystkim za serdeczną i ciepłą atmosferę :)
Justyna B.



Weekend w Brzozówce październik 2011


Dziękujemy Ci Elu za weekendowy czynny wypoczynek oraz wyciszenie naszych zabieganych umysłów.
Spotkania z Tobą są balsamem dla naszych ciał i dusz.
Oczywiście miła atmosfera i zdrowe jedzenie są wielkimi atutami wyjazdów,
dzięki którym poznajemy ciekawe zakątki naszego pięknego kraju.
Już zapisujemy się na następny.
Jeszcze raz dziękujemy i pozdrawiamy: Basia i Marek.
*

Kolejny weekend z jogą, kolejne spotkanie z Elżbietą,
to już taka nowa świecka tradycja: znajome miejsce, znajome twarze, praktyka jogi w rewelacyjnej atmosferze,
smaki, zapachy... czas który owocuje... owocuje w moim codziennym życiu...
Gorąco zachęcam wszystkich, którzy poszukują wyciszenia w zgiełku , zatrzymania się na moment w pędzie codziennych spraw...
Ina
*

Elu,
przede wszystkim bardzo dziękuję za wspaniały wyjazd!!! Było fantastycznie!
Te 3 dni w Brzozówce dały mi ogromna dawkę energii, spokoju i wewnętrznej harmonii. No  i chyba trochę przestałam się spieszyć (hasło " jesteśmy tu i teraz" cały czas mam w głowie:))
 Dziękuję również za szczegółowe informacje o zajęciach na Oporowie. Mówiąc szczerze po wyjeździe postanowiłam zreorganizować trochę moją pracę i znaleźć czas właśnie na jogę z Tobą.
Pozdrawiam serdecznie

Anita

 

Tygodniowe wakacje z jogą w Gąskach czerwiec 2011

Elu, dziękuję za kolejny świetny czas spędzony z jogą i z Tobą:) Moje ciało już mi dziękuje i oby ta dobra forma pozostała jak najdłużej!
Tygodniowe warsztaty z jogą są jak królewska uczta dla ciała i umysłu, zwłaszcza gdy poprzedza je staranne przygotowanie. Balsamiczne działanie jogi odczuwa się przez wiele kolejnych dni niemal w każdym ruchu ciała, a jej "smak" i "zapach" niezmiennie wprowadza w pozytywny nastrój. Co równie ważne - bez Eli, profesjonalnej i zaangażowanej przewodniczki po arkanach jogi, oraz naprawdę koleżeńskiej atmosfery, nie miałabym dzisiaj tak miłych wspomnień i nie kosztowała owoców tego wysiłku:).
Justyna
*

Bardzo dziękujemy za Gąski – oczywiście chcielibyśmy tam już wrócić; było bardzo miło pod każdym względem!!
Ewa i Piotr
*

To był kolejny cudny wyjazd czyli oderwanie od codzienności. Świetnie wychodzi mi leńasana :) inne też już coraz lepiej. Poza tym za każdym razem spotykam nowe, wspaniałe osoby, które razem z Elą tworzą ten wyjątkowy klimat. Dziękuję Elu Tobie i wszystkim uczestnikom.
Basia
*

Gdy po kilku miesiącach ćwiczenia jogi dwa razy w tygodniu pojawiła się opcja wyjazdu wakacyjnego, podczas którego będą odbywały się dwie sesje jogi dziennie, na naszych twarzach pojawił się nieco ironiczny uśmiech:)
Obie z mamą miałyśmy wątpliwości, czy pod różnymi względami wytrzymamy taki tydzień...
Mimo wszystko decyzja zapadła - jedziemy!
Niepewność, czy była ona właściwa, czy nie, zniknęła bardzo szybko:) Najistotniejszy dla nas był fakt, że prowadząca sesje jogi p. Ela była uważna na nasze możliwości i potrzeby.
Zajęcia były dostosowane do poziomu grupy, każdy z nas ćwiczył w stopniu na jaki pozwalało ciało. Niesamowite jest to, że poczynione przez ten jeden tydzień postępy były większe niż przez ostatnie pół roku. Nigdy nie przypuszczałam , że mogę tak bardzo polubić powitania słońca ;)...na początku wcale nie było łatwo...
Dodatkowo atmosfera całego wyjazdu sprawiła, że był to dla nas czas PRAWDZIWEGO odpoczynku i relaksu:)))
Wspominamy także pyszne jedzonko- od tamtej pory pewne magiczne kotlety co kilka dni pojawiają się na naszym stole.
Mimo nadmorskiej zmiennej pogody wróciłyśmy muśnięte słońcem i pełne energii.
Praktyka jogi, piękna przyroda i oczywiście (a może przede wszystkim!) wspaniałe towarzystwo - nam niczego więcej nie trzeba, dlatego już nie możemy doczekać się kolejnego wspólnego wyjazdu.
Gorąco pozdrawiamy gąskową drużynę:)
Lidia i Maja

Weekend - kwiecień 2011


Dziękuję serdecznie Elu za kolejny cudowny weekend z jogą. Wiosenna aura dodała piękna podczas zajęć, które prowadzone są z niesamowitym wyczuciem w zróżnicowanej grupie pod względem kondycyjnym. Grupa - jak zwykle wspaniała. Zajęcia, które prowadzisz są dla mnie wyprawą wgłąb siebie, jest to czas dla mnie. Cieszę się na każdy wyjazd do "Wytwórni ciszy" gdzie należy przyjechać ze "zresetowaną głową",i tam napełnić ją tylko tym co dla nas najlepsze i przede wszystkim dobrymi myślami. O nasze podniebienia i klimat domu dba zawsze Pani Lonia z przemiłymi Paniami, które tworzą wyborne smakołyki (halava - ummm...mniam, mniam...)
Basia
*
"Jak zwykle było cudownie, jak zwykle dużo zajęć równoważących ciało i ducha, całkowite oderwanie od codzienności we wspaniałym otoczeniu, wśród pięknych wnętrz, kolorów, zapachów, dźwięków i smaków. Wysiłek i relaks, obserwacje młodej wiosny na spacerach i długie rozmowy wieczorne, pyszne posiłki- no i te masaże! Szczerze polecam :)"
Pozdrowienia serdeczne, Helena :)

Weekend z jogą i czakrami - październik 2010.


Przy kubku gorącej, ziołowej herbaty, tuż po energetyzujących powitaniach słońca, myślę o dwóch ostatnich dniach w „Wytwórni Ciszy”. Zapach lasu, miękki mech pod stopami, pola i trawy błyszczące od słonecznych promieni, a pośród nich biały dom. W nim my – zróżnicowani wiekiem, wyglądem, poglądami, temperamentem – fascynaci jogi.
W tajniki hatha jogi oraz czakr wprowadza przemiła, wyrozumiała, ale i mobilizująca Ela. Intensywny wysiłek fizyczny wkładany w wykonywanie asan, nagradzany jest relaksem i wyciszającymi wizualizacjami oraz medytacjami. Czas wypełniają spotkania i rozmowy w atmosferycznych zakamarkach domu oraz przepyszne, wegetariańskie specjały. Świetny sposób na spędzenie dwóch dni w harmonizującym duchu jogi.
)-(
*
Do wyjazdu namówili mnie przyjaciele. Mimo wrodzonego sceptycyzmu okazało się, że jest wspaniale! Ćwiczenia pod okiem Eli, jej cierpliwość i zaangażowanie w prowadzenie zajęć, sprawiły, że „złapałem bakcyla”. Dodatkowo miejsce – „Wytwórnia Ciszy” – urokliwe i świetnie przygotowane do praktyki jogi. W następnych warsztatach z całą pewnością będę uczestniczył. Polecam wszystkim – zaawansowanym i takim jak ja – początkującym. Na pewno Wam się spodoba!
Marcin
*
„Wytwórnia Ciszy” to miejsce jakich mało. Każdy zabiegany, zapracowany mieszczuch, może tu znaleźć idealne warunki do odnalezienia samego siebie, w czym świetnie pomaga Ela prowadząca zajęcia. Joga, medytacje, mantrowanie, a w przerwach pyszne i różnorodne, wegetariańskie posiłki, rozmowy, spacery po lesie, cisza i spokój. Piękny dom w pięknym otoczeniu, w którym czuje się klimat Indii, z dużą, jasną, świetnie wyposażoną salą do ćwiczenia jogi. Ela dba zarówno o poczatkujących, jak i bardziej doświadczonych ćwiczących, młodszych i starszych, każdy znajdzie coś dla siebie. Zajęcia dobre i dla ciała i dla duszy, znakomite oderwanie się od codziennych stresów i nauka bycia „tu i teraz”.
Helena i Sylwek
*
Hello from Turek ;)
Kochana Elu, po weekendzie spędzonym na Twoich zajęciach i wśród uczestników Twojej grupy jestem na pewno bardziej rozciągnięta - również jeżeli chodzi o uśmiech. Dzięki ćwiczeniom i obcowaniu z Waszą grupą przybyło mi sił witalnych i pozytywnej energii i teraz nawet smutna jesień mi nie straszna. To była moja pierwsza wizyta w 'wytworni ciszy' (mimo, że mieszkam stosunkowo niedaleko) ale Coś lub Ktoś chciało żebym wybrała się tam własnie w miniony weekend. Jakakolwiek była to siła, zrobiła bardzo dobrze, że popchneła mnie we właściwym kierunku i że mogłam spotkać tyle ciekawych osób.
Namaste!
Przesyłam wiązkę pozytywnej energii prosto z pobliskiej elektrowni :)
Iza
*
To jest wspaniały czas i miejsce na "przystanek" w ferworze spraw ważnych i mniej ważnych, aby oddzielić jedne od drugich. To "przystanek" na którym poznałam wspaniałych ludzi, zrobiłam coś dla ciała i ducha (jestem joginką od czasu do czasu), zebrałam myśli, które chcę zamienić w czyny na dalszą drogę mojego życia.
Dziękuję serdecznie Elu za wybranie tak uroczego miejsca jakim jest "Wytwórnia ciszy", za wspaniale prowadzone zajęcia, które zapoczątkowały mój dzisiejszy poranek właśnie "powitaniem Słońca" :)
Życzę sukcesów na każdej płaszczyźnie i dobrych, życzliwych ludzi wokół.
Basia

Relaksujący weekend z jogą i medytacją październik 2009

"Wytwórnia Ciszy" naprawdę stworzyła dla mnie Ciszę, taką prawdziwą niepowtarzalną i jedyną w swoim rodzaju. Na długo, a może na zawsze zapamiętam zapachy, które tam spotkałam, oryginalne smaki za którymi już tęsknię, kolory we wnętrzach i wszędzie dookoła tak pasujące do siebie. Jednak to co najważniejsze ta atmosfera ... myślę, że to My i Gospodarze tego miejsca i jakieś niewypowiedziane porozumienie. Bez ludzi, którzy to tworzą, to by się nie udało. Energia krążyła i to jest pewnik, a ja osobiście przeżyłam coś tak ezoterycznego, że nigdy o tym nie zapomnę, a było to dobre... Dzisiaj myślę, że na pewno już nic nie będzie takie samo, a będzie lepsze i nie tylko dla mnie....chcę tam wrócić po jeszcze więcej tego czegoś dobrego.
Ania

*
Weekend z jogą...
„Wytwórnia ciszy ”w Brzozówce to wymarzone miejsce na spędzenie wolnego czasu...czasu poświęconego dla siebie-dla ciała i duszy... czasu tak potrzebnego na od stresowanie...na nabranie dystansu do codzienności...
„Wytwórnia ciszy” to również wytwórnia smaków...zapachów, kolorów i „specjalnej” ,niezapomnianej atmosfery... Brzozówka to miejsce magiczne... piękny dom z niesamowitą energią położony pod lasem, który o tej porze roku wygląda bajecznie...
Jednak nie samo miejsce jest tu najważniejsze...ale ludzie którzy w nim byli... gospodarze-serdeczni, otwarci i grupa, z którą spędziłam ten weekend...kobiety, które postanowiły spędzić czas na ćwiczeniach i poznawaniu swojego ciała. Na pracy nad swoim umysłem, na relaksie, na rozmowach., spacerach, rozmyślaniu...
Każda z nas przyjechała tam w jednym celu chociaż z innymi myślami innymi problemami...
Jedno jest pewne!...każda z nas wyjechała stamtąd naładowana dobrą, pozytywną energią, z nowymi doświadczeniami...nowymi znajomościami...

Weekend z jogą to wspaniały pomysł na spędzenie czasu...korzystają z niego oczywiście Ci którzy decydują się na taką formę ale także ich rodziny...w moim przypadku tak jest...w czasie pobytu w Brzozówce poznałam trochę kuchnię wegetariańską... i teraz już wiem, że tak słynne kotlety sojowe i gotowane warzywa to jednak nie wszystko ;p... ciekawe i różnorodne smaki, niezliczona ilość przypraw, pięknie podane pyszne, syte i zdrowe potrawy.. do tego najróżniejsze desery, ciasta i najrozmaitsze mieszanki herbat....to jest prawdziwa kuchnia wegetariańska...
Po dniu ćwiczeń i rozmyślań nadchodził czas na relaks przy muzyce i chwile spędzone w saunie – Po tak spędzonym weekendzie wróciłam do rzeczywistości, która okazała już mniej szara i monotonna....
Agnieszka

Uczestnicy o zajęciach jogi w Oleśnicy (2009-2010r):


Moja joga w Oleśnicy
Odkąd zaczęłam ćwiczyć jogę czuję się jak drzewo, które stabilnie wrasta w ziemię, czerpiąc z niej pokłady energii, a jednocześnie wyciąga swoje gałęzie ku słońcu, poddając się przyjemnym podmuchom wiatru (i rzeczywiście pozycja drzewa wychodzi mi coraz lepiej.....) Wreszcie wiem, co chciałam napisać o tym, czego szukałam i co znalazłam w jodze.
Zaczęłam ćwiczyć w marcu 2009, więc zaledwie moja podróż z jogą trwa kilka miesięcy. Szukałam zajęć z jogi dla mojego kręgosłupa i przykurczonych mięśni, które czasami przeszkadzają w codzienności. Znalazłam oprócz ćwiczeń fizycznych czas, który jest tylko dla mnie. Znalazłam atmosferę, która pozwala się zatrzymać i popatrzeć na świat z innej perspektywy, popatrzeć na siebie i rozwiać wątpliwości, które codziennie w mniejszym lub większym stopniu zajmują myśli.
Joga pozwala wyciszyć umysł i w tym czasie, kiedy liczy się TU i TERAZ, świadomie nasze ciało ma możliwość stawiania kolejnych kroków do przodu. Kolejny etap rozwoju w życiu, który pozwala z pełną świadomością otwierać się na zewnątrz i jednocześnie sięgać w głąb siebie. Zajęcia, z których wynoszę nie tylko rozciągnięte i zrelaksowane ciało, ale także spokój i harmonię ducha, to na pewno jest to coś, czego długo szukałam.
Co najbardziej lubię w zajęciach prowadzonych przez Elę?
To, że zajęcia nie są kolejnym wyścigiem szczurów, gdzie ktoś ciągle musi być lepszy i najlepszy, że każdy ćwiczy w swoim własnym tempie i w zakresie własnych możliwości (i wszyscy są zadowoleni...). Przekraczam własne granice, pokonuję siebie i jednocześnie gdzieś na granicy bólu i przełamania czuję, że w końcu ciało i dusza splatają się razem powoli ujarzmione... Fantastyczne miejsce w zamku stwarza idealną atmosferę do ćwiczeń.
Co jeszcze lubię w jodze TU i TERAZ? Na pewno, że słowa zaplątane pomiędzy asanami zapamiętują się na długo – tak jak wczoraj....że świat jest na tyle szeroki, na ile nasz umysł chce go takim widzieć.
Zabieram więc elastyczność ciała, ale też czysty umysł otwarty na nowe myśli, natchnienia, inspiracje. Poszerzam swój horyzont.... Łapię równowagę.... I czekam już na następne zajęcia. Polecam wszystkim, którzy chcą pokonać swoje słabości, odnaleźć siebie w sobie i otworzyć swoje własne okno na świat !!!
km, 32
*

Moja "przygoda" z jogą zaczęła się rok temu. Kiedyś myślałam ,że to nie dla mnie bo: mam zawroty głowy, boli mnie kręgosłup, itd. Pierwsze zajęcia z jogi u Eli Kownackiej przekonały mnie, że jest wręcz odwrotnie - joga jest właśnie dla mnie. Indywidualne podejście prowadzącej, metoda że nic na siłę ale w zgodzie z własnym ciałem, bo przecież ćwiczę dla siebie a nie przeciwko sobie - to wielkie atuty prowadzącej. Zajęcia prowadzone są z wyczuciem i harmonią, bez rywalizacji i osiągów ponad własne siły. Ćwiczenia jogi naprawiają moje ciało w naturalny sposób, zwłaszcza kiedy mam "gorszy" dzień po zajęciach czuje się zawsze lepiej.
Ania , 41 lat
*

Na zajęciach jogi u Eli nie bywam niestety zbyt często, ponieważ mieszkam za granicą.
Jednak kiedy tylko mam okazję staram się brać w nich udział. Podoba mi się, że Ela
potrafi prowadzić zajęcia tak, że każdy niezależnie od wieku i płci nie czuje się gorszy.
Tempo i skala trudności wykonywanych poszczególnych asan są podyktowane wyłącznie
możliwościami ćwiczącego. Nigdy wcześniej wysiłek fizyczny nie dawał mi tyle satysfakcji
i poczucia, że robię coś dobrego dla siebie, co działa na mnie również bardzo motywująco.
Wszystkim zainteresowanym, a niezdecydowanym serdecznie polecam.
Hanna, 28 lat
*

Ćwiczę jogę od 2 miesięcy, lecz robię to nieregularnie i zamierzam
zapisać się na kurs by się dodatkowo zmotywować. Wydaje mi się, że
samemu można ćwiczyć dopiero jak osiągnie się pewien poziom
umiejętności oraz pozyska się zwiększoną świadomość własnego ciała
(jego ułożenia i możliwości). Zajęcia jogi prowadzone przez Elę
pomogły mi to zrozumieć.
Lecz nie tylko joga dla jogi: rozciąganie dolnych partii kręgosłupa
dobrze służy moim tam umiejscowionym dolegliwościom, a taki efekt
uzyskuję właśnie podczas wielu asan, czyli ćwiczeń jogi. Wielu panów w
mojej rodzinie i kręgu znajomych cierpi na te same dolegliwości co ja,
które są wynikiem siedzącego trybu życia, przez co poleciłem im
spróbować jogi.
Pozdrawiam,
Dawid
*

Pierwszy kontakt z jogą miałam 10 miesięcy temu, to właśnie dzięki Eli joga stała się nieodłącznym i bardzo istotnym elementem mojego życia, jogę ćwiczę regularnie na zajęciach oraz w domu.
Co daje mi joga?
Przede wszystkim poczułam swoje ciało, zaczęłam bardziej dbać o siebie, zmieniłam sposób żywienia na znacznie zdrowszy, stałam się wegetarianką, joga wyciszyła mnie, mam większą świadomość siebie.
Z zawodu jestem księgową, w mojej codziennej pracy często narażona jestem na stres, to dzięki jodze odkryłam jak w prosty sposób można oderwać się od problemów codzienności, i dać ciału i umysłowi prawdziwy relaks.
Od Eli dowiedziałam się, o tym, że jogę również można ćwiczyć okresowo np. na wyjazdach, ostatnie wczasy spędziłam na wakacjach z jogą, miałam okazję porównać zajęcia z innym nauczycielem, joga z Elą po prostu jest bardziej magiczna, porusza duszę, to coś więcej niż ćwiczenia, i to właśnie daje mi największą satysfakcję, oderwanie się od materialnego świata, i skupienie się na ciele i duszy.
Joga to również rehabilitacja dla ciała, zawsze miałam problemy z kręgosłupem, i prawidłową postawą, które pogłębiły się przez ciągłą pracę przy komputerze, miałam problemy z wyprostowaniem się, oraz częste bóle kręgosłupa, z każdym dniem moja postawa staje się bardziej prawidłowa, bóle pleców ustąpiły prawie całkowicie, poza tym moje ciało stało się elastyczniejsze, polubiłam właśnie tę formę ruchu.
Najwspanialsze w jodze jest to, że jest ona dla wszystkich niezależnie od wieku, stanu zdrowia, czy płci, gorąco polecam zajęcia z Elą, sposób prowadzenia, proste zwroty, o szczegółach dotyczących pozycji, szybko się zapamiętuje, dzięki temu można praktykować jogę również w domu, po za tym wszystkie czujemy się wyjątkowe, każda z nas ma swoje silne i słabsze strony, Ela potrafi nas rewelacyjnie kierować w kierunku coraz bardziej prawidłowego wykonywaniu asan, każde zajęcia są inne, i sprawiają mi ogromną radość.
Joga zmieniła moje życie. Dziękuję Ci Elu, dzięki Tobie joga stała się moją miłością od pierwszych zajęćJ
Renia, lat 36.

© 2009 - 2017 Wszelkie prawa zastrzeżone